w

Apel wkurzonego klienta ws. kas samoobsługowych w Biedronce.

Jeśli na bieżąco obserwujecie naszą stronę, to doskonale wiecie, że podejmujemy czasem tematy, które uznamy za społecznie istotne. Tym razem trafił do nas rzeczowy i merytoryczny apel Pana Kamila, klienta sieci sklepów Biedronka. Postanowił on podzielić się swoimi przemyśleniami na temat funkcjonowania najnowszych kas samoobsługowych, które zostały wdrożone w wielu sklepach tej sieci, a które to jego zdaniem nie spełniają swojej funkcji tak jak powinny. Jeśli się z nim zgadzacie – przekażcie go dalej a może uda się dotrzeć do osób decyzyjnych 🙂 

Treść apelu:

„Dzień dobry,

zwracam się do Państwa z prośbą o opublikowanie mojego, konsumenckiego apelu w sprawie kas samoobsługowych w marketach sieci sklepów Biedronka. Czytałem na Państwa stronie wiele różnych apeli, między innymi pracowników sklepów do klientów itp. Dlatego postanowiłem do Państwa napisać ze swoim apelem, licząc na jego opublikowanie i być może dzięki temu dotarcie do osób decyzyjnych w tej sieci sklepów.

Może zacznę od tego, że bardzo lubię robić zakupy w Biedronce (w sumie to w każdym innym małym markecie też bo nie trzeba się nałazić) i to co zaraz napiszę nie będzie hejtem a wręcz przeciwnie próbą poprawienia niedziałającego prawidłowo w mojej ocenie systemu obsługi klienta, co finalnie wkurza klientów oraz doprowadza do nerwowych sytuacji w tych sklepach.

O co mi chodzi? O nowe kasy samoobsługowe, które zostały zainstalowane w Biedronkach kilka miesięcy temu. Jak sądzę ich zadaniem było skrócenie kolejek oraz przyśpieszenie obsługi klientów – szczególnie tych bardziej samodzielnych, którzy wpadają do sklepu na szybkie zakupy a przy okazji potrafią sami skasować swoje produkty.

Jednak obecnie te kasy w mojej ocenie to totalny niewypał i można cholery dostać, gdy się z nich korzysta, a komunikat „Potrzebne informacje” wywołuje u mnie białą gorączkę. Postaram się za bardzo nie rozpisywać i przedstawię swoje uwagi w punktach, aby ułatwić ich przeanalizowanie, jeśli ten tekst dotrze do kogoś tam „na górze”, kto zechcę może się nad tym pochylić.

  1. Rozumiem, że to kasa, która powinna być dla klientów, którzy robią małe zakupy i dzięki temu mogą szybko skasować produkty z koszyka i wyjść ze sklepu. Niestety nie widziałem tego nigdzie jasno określonego np. jakimś znakiem wiszącym nad kasami, czy czymkolwiek! Przez to często pchają się do tych kas ludzie z pełnymi wózkami zakupów co znacząco zmniejsza ich przepustowość a ktoś kto wpadł na szybkie zakupy znów stoi….i….czeka. Najgorzej, gdy utkną na tych kasach starsze osoby, które sobie z nimi nie radzą. Wtedy następuje kolejkowy armagedon!
  2. Na tych kasach NIE DA się wprowadzić ilość tego samego produktu aby zeskanować tylko jedną sztukę a nabić np. pięć na raz. Przez to jak kupujemy kilka takich samych produktów trzeba jeden po drugim ręcznie nabijać co też niepotrzebnie marnuje czas!
  3. Brak odrębnego pracownika nadzorującego te kasy to jakiś ponury żart! Nie wiem, kto wymyślił to aby pracownik z najbliższej kasy mimo swoich normalnych zadań tj. kasowanie swoich klientów dodatkowo czuwał nad kilkoma innymi kasami samoobsługowymi! Przecież to jakiś totalny absurd! Przez to spowalnia się obsługa na jego kasie oraz w przypadku potrzeby weryfikacji błędu na kasach samoobsługowych też!
  4. Komunikat głosowy na tej kasie pt. „Potrzebne informacje” wprowadza wielu klientów w konsternację i nie wiedzą czego ta kasa od niech chce! Można było te komunikaty zdecydowanie bardziej zrozumiale skonstruować dla klientów.
  5. Oczekiwanie na zatwierdzenie zakupów przez pracownika, gdy wśród naszych produktów jest na przykład piwo to również kompletny bezsens. Rozumiem, że trzeba to robić ale znów znacząco wydłuża to czas obsługi na kasie, która miała w zamyśle rozładować kolejki.
  6. Kilka razy zdarzały mi się sytuacje, że waga oczekiwana produktu była inna niż waga realna produktu, zatem kasa znów się blokuje i znów trzeba czekać na pracownika, który musi opuścić swoją kasę.

To moje prywatne obserwacje, które wyszły w trakcie korzystania z tych kas samoobsługowych w wielu sklepach sieci sklepów Biedronka na terenie jednego dużego miasta wojewódzkiego, zatem zakładam, że sytuacja na terenie całego kraju wygląda tak samo i nie jest to przypadek jednostkowy. Dlatego postanowiłem to opisać. Chętnie…

…oczywiście poznam zdanie klientów z innych stron kraju, być może u nich jest to lepiej rozwiązane, a może mają jeszcze jakieś uwagi, których ja nie zauważyłem. Jednak zaskoczony jestem, że firma, która ma tak ogromne pieniądze nie może wdrożyć sprawnie działającego, przemyślanego systemu samoobsługi. Liczę na udostępnienie dalej mojego apelu, a może wspólnie coś zmienimy w tej sprawie.

Z poważaniem,

Kamil”

Napisane przez Pomyslodawcy

Chcesz otworzyć butelkę z korkiem a nie masz korkociągu? Oto sposób.

Dodatkowe zastosowanie paragonu z każdego sklepu, o którym mało kto wie!