w

Tak rozpoznasz „napompowane” wędliny. Nie daj się nabrać.

Głównym celem wielu producentów wędlin jest przede wszystkim maksymalizacja zysków i w dzisiejszych czasach nikogo już to absolutnie nie zaskakuje. Dodatkowo my jako konsumenci przywykliśmy do różnych „sztuczek”, które są stosowane przy tego typu produktach poniekąd z braku wyboru czy ze względu na to, że wydaje nam się, iż nie posiadamy możliwości wpływu na tę sytuację. Jednak mamy pewną możliwość wpływu! Możemy nie wybierać produktów, które widać, że jednoznacznie zostały zrobione wyłącznie dla zysku. Jak je rozpoznać?

Jeśli widzisz, że wędlina, którą chcesz kupić ma taką wyraźną strukturę widoczną w przekroju (jak na zdjęciu powyżej – nie, to nie jest wynik przekrojenia w poprzek włókien) to najczęściej znak, że jest to produkt, który był bardzo mocno ”napompowany” a konkretnie nastrzyknięty specjalną maszyną przez producenta wodą a właściwie solanką z ”dodatkami”.

Teoretycznie ma to na celu przyśpieszenie procesu peklowania mięsa jednak często wykorzystywane jest to również do zwiększenia wydajności produkcji (jak to się ładnie nazywa) czyli wagi docelowego wyrobu z tej samej ilości mięsa a tym samym zwiększenia zysku na każdym kilogramie. Dzięki takim zabiegom klienci mogą potem kupować szynki w ”atrakcyjnych” cenach ale jakim kosztem?

Napisane przez Pomyslodawcy

Dlatego warto jeść kilka migdałów dziennie a nawet o tym nie wiesz.

Obudziłaś/eś się w nocy sądząc, że już rano? To istotny sygnał, nie ignoruj go!